środa, 11 października 2017

Szybkim krokiem po Atenach




Jednym z ważniejszych punktów Greckich Wakacji była krótka, acz treściwa wycieczka do Aten. Nie żadna tam fakultatywna z biura podróży, tylko totalny spontan. Przewodniczką była nasza koleżanka, która kiedyś pracowała w Atenach i dobrze zna miasto.


Z Kinetta Beach Resort &Spa mieliśmy stosunkowo łatwe połączenie kolejowe ze stolicą Grecji. Jakiś kilometr dreptania na dworzec, godzinka w pociągu, kawałek metrem i byliśmy już w centrum Aten. Ha ha, a jeszcze przypomniało mi się, jak ktoś nas zrobił w balona i powiedział wysiąść w połowie drogi, bo niby ten pociąg dalej nie jedzie. Daliśmy się nabrać i siedzieliśmy jak te ćwoki na jakiejś podateńskiej stacyjce w oczekiwaniu na kolejny pociąg.


Widok ze stacji kolejowej w miejscowości Kinetta


Widok z okna pociągu


Pierwsza przejażdżka K. pociągiem


A Ateny? Cóż. Całkiem sympatyczne. Zbyt mało mieliśmy czasu, żeby się nimi podelektować. Było to raczej zwiedzanie w biegu, tak żeby zdążyć na ostatni pociąg do Kinetty.
Naszym pierwszym przystankiem była siedziba greckiego Parlamentu z Grobem Nieznanego Żołnierza na Placu Syntagma, gdzie co godzinę odbywa się uroczysta zmiana warty.


Plac Syntagma


Ateny, Grób Nieznanego Żołnierza





Następnie przeszliśmy się gwarną ateńską starówką, wśród sklepów z pamiątkami, gdzie zakupiłam magnesy. Oglądaliśmy po drodze różne ruiny i pozostałości jednego z najstarszych miast, kolebki cywilizacji.













A potem  wspięliśmy się na wzgórze i mogliśmy podziwiać piękną panoramę Aten. Pod Akropolem zaskoczyły mnie wylegujące się koty, w centrum Aten- bezpańskie psy na ulicach.













Wszędzie koty...







Moje smutne dziecko, bo zła matka nie kupiła loda

Mina nieadekwatna do widoku


Dobry lans nie jest zły


Uśmiechnij się, to mama kupi Ci loda
Rodzinnie

Całe Ateny moje


Akropol










Potem szybki spacer głównymi deptakami Aten (mijaliśmy m.in. Muzeum Archeologiczne), stadion olimpijski wykonany w całości z białego marmuru, pałac prezydencki, i znaleźliśmy się znowu pod parlamentem, skąd biegusiem na stację metra, by w ostatniej chwili wskoczyć do pociągu. Bez Ani, naszej przewodniczki, nie ogarnęlibyśmy tego w  takim tempie.








Stadion Panatejski- miejsce ważnych wydarzeń kulturalnych





Entuzjazm zwiedzania:)


Stadion Kalimarmaro (gr.Wykonany z dobrego marmuru)


 Tu odbyły się pierwsze nowożytne igrzyska olimpijskie




Wartownik pod Pałacem Prezydenckim


Co zobaczyliśmy- to nasze. Niestety, zastał nas wieczór i czas było wracać do hotelu. Myślę, że i tak dużo zwiedziliśmy w te zaledwie kilka godzin. Dobrze by było kiedyś tu wrócić i nadrobić zaległości.

2 komentarze:

  1. Pomieszkiwałam w Atenach przez miesiąc i zdecydowanie kocham to miejsce! Jedzenie, klimatyczne uliczki i magia Akropolis ! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, to na pewno zdążyłaś się nasycić miastem.

      Usuń