poniedziałek, 29 maja 2017

Z Disneyem po Małopolsce




Tak jak w zeszłym roku zwiedzaliśmy województwo świętokrzyskie z Peppą (KLIK), tak w tym zapakowaliśmy do samochodu cały Klub Przyjaciół Myszki Miki i wyruszyliśmy w Małopolskę.


Trochę ich było. Robili nie lada zamieszanie, kto i gdzie wysiada. Kto co idzie zwiedzać.







Po pięciogodzinnej jeździe pierwszy rozprostował kości Miki. Szedł dzielnie szlakiem Ojcowskiego Parku Narodowego i podziwiał widoki. Kiedy dotarł do Jaskini Łokietka (KLIK), niestraszne mu były nawet nietoperze.








 


 


Minnie i Daisy, jedyne damy w całym towarzystwie, obraziły się śmiertelnie na warunki panujące w krakowskim "apartamencie", w którym miały przenocować. Daisy odmówiła stanowczo pójścia na Wawel (KLIK), wolała zostać w aucie. Cóż, jak foch, to foch. Minnie natomiast była już tak tym tematem zdegustowana, że wolała odpocząć. Bardzo się ucieszyła, kiedy opuszczaliśmy mieszkanie na Kazimierzu.








Za to Donald i Goofy- z nimi nigdy nie ma problemu. Z wielkim entuzjazmem zwiedzali kopalnię soli w Bochni. Co prawda, Kaczor Donald okazał się trochę strachliwy i poprzestał na oglądaniu kopalni z zewnątrz, za to Goofy, jak gdyby nigdy nic, zjechał 250 metrów pod ziemię i penetrował kopalniane szyby.













Był też z nami Pluto, ale wylegiwał się na dachu samochodu i oglądał małopolskie lasy.







5 komentarzy:

  1. Pomysłowy sposób na zdanie relacji! Od razu przenosi do krainy magii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł zrodził się spontanicznie w zeszłym roku 😀

      Usuń
  2. Świetny, pomysłowy wpis :-) Super foty
    https://owca1990.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń