środa, 24 maja 2017

Jaskinia Łokietka


Byłam tam kiedyś w piątej klasie podstawówki. Nic prawie nie pamiętam. Postanowiłam zobaczyć Jaskinię Łokietka raz jeszcze i zabrać tam rodzinę.


Dolina Prądnika jest naprawdę malownicza. Dlatego tak bardzo chciałam wpleść ten element do naszej wycieczki w małopolskie.


 

 


Do jaskini prowadzi całkiem przyjemny szlak. Praktycznie na samym jego początku można wejść na taras widokowy. Potem idzie się niezbyt forsowną drogą przez las. Śpiew ptaków umila wędrówkę.
Grota Łokietka jest największą jaskinią na terenie Ojcowskiego Parku Narodowego.
Tuż obok jaskini jest kasa, w której trzeba nabyć bilety. A potem czeka nas około pół godzinki zwiedzania sal, w których rzekomo ukrywał się przed laty przed Czechami król Łokietek. Trafiliśmy na dowcipnego przewodnika, który umiał zaciekawić nas historią groty. Pokazał nam i Sypialnię, i Kuchnię, podświetlił latarką kilka gatunków hibernujących nietoperzy, a także opowiedział legendę związaną z wejściową bramą z motywem pajęczyny.

Podczas przebywania w jaskini padał na nas jaskiniowy deszcz. Temperatura wewnątrz to 7*C, a więc zważywszy na tegoroczną ociągającą się wiosnę, wcale nie zmarzliśmy.



Dojechaliśmy


Wyruszamy na szlak


W drodze do Jaskini Łokietka


Pod jaskinią



Widok sprzed jaskini


Wejście do jaskini


Jest i pan przewodnik


Uwaga! Wchodzimy!


Wow!



Fajnie tu



A tu już szlak powrotny


Dobrze, że przyjechaliśmy w miarę wcześnie, bo potem zaczęły nadciągać tłumy:)


Pięknie tu i malowniczo


Ojcowski Park Narodowy- polecam:)


Jaskinia Raj (z całym jej przepychem- KLIK)  to to nie jest, ale ma dwa plusy, których tam nie uświadczyliśmy. Po pierwsze, można robić zdjęcia (tzn. oficjalnie nie, ale pan przewodnik przymykał łaskawie oko). Po drugie- nietoperze ( w Jaskini Raj w lipcu ich nie było).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz