wtorek, 10 stycznia 2017

Zimowe przyjemności czas zacząć



Oswoiłam się już z myślą, że na wiosnę i lato muszę jeszcze trochę poczekać. Narzekanie na zimę jest słabe. Szukanie w niej plusów- ekscytujące. Zatem: czas start!


Fajnie, że trochę otrząsnęłam się już z zimowego letargu i wstąpiła we mnie nowa energia. Widocznie potrzebowałam wejść na zwolnione obroty i pobyć mniej produktywna niż zwykle. Nowy Rok od lat działa na mnie motywująco. Chce mi się chcieć, robić dziwne i nowe rzeczy, rozwijać się i uśmiechać do ludzi. Bo życie to zabawa, a każda pojawiająca się okazja to nowa zabawka. Jeśli chodzi o życiowe przyjemności, to minimalistka ze mnie żadna w tej materii, hedonistka- owszem.

Tej zimy bawię się doskonale. Zaczęłam od świątecznego jarmarku, organizowanego w Olsztynie już od kilku lat. W dużej mierze do opuszczenia ciepłego kąta i wyjścia na grudniowy ziąb zmobilizował mnie występ mojej K. na staromiejskiej scenie. Gdyby nie to, pewnie spędziłybyśmy sobotni wieczór w domu. A tak to i zaszłyśmy na rozgrzewającą kolację, i dziecko na starodawnej karuzeli pojeździło. Jeśli będziecie kiedyś w Olszynie zahaczcie koniecznie o Malta Cafe  i spróbujcie rosołu z gęsi z lanymi kluseczkami z lubczykiem oraz obłędnych pierogów z wędzonym pstrągiem i wędzonym twarogiem. Kiedy, jak nie zimą dogadzać swoim kubkom smakowym?

Karuzela, karuzela...sama bym pojeździła

No, ale kolejny jarmark świąteczny dopiero za rok, a żyć jakoś trzeba. Co jeszcze zatem polecam na zimę?



Może wieczorne spacery z włączonym krokomierzem? To zawsze dobrze wpływa na moje samopoczucie. Idę przed siebie, przemyślam różne sprawy, a kalorie spalają się same.

Może wkręcenie się w jakiś serial? Ja ostatnio oglądam namiętnie "Przystanek Alaska". Kiedy widzę łosia przechadzającego się uliczkami Cicely, od razu robi mi się lepiej.

Fajnie jest też pograć całą rodziną w Eurobusiness w długie zimowe wieczory. I śmiechu przy tym co niemiara, i można doświadczyć uczucia bycia bogaczem i bankrutem w ciągu zaledwie kwadransa. Gra nie jest droga, a można nauczyć się w niej, jak inwestować, negocjować i kombinować, a to bardzo przydatne umiejętności:) I choć ostatnio nie wygrałam, spędziłam miłe godziny z bliskimi. 
Poza tym mam duży sentyment do tej gry, bo kiedy miałam trzynaście lat, kupiliśmy ją wspólnie z bratem i graliśmy w nią z rodzicami na dywanie.



Eurobusiness


Hmmm, kupić czy sprzedać?


Magię zimy odczuwam najbardziej wybierając się w podróż przez zaśnieżone pola i lasy. Świat przykryty bielą wydaje się jakiś taki spokojniejszy, lepszy, ładniejszy. Może nie są to najlepsze warunki dla kierowców, ale dla mnie- pasażera, to coś pięknego.


Uwielbiam takie widoki

Spakujcie tylko na taką wycieczkę ciepłe skarpety i rękawice (najlepiej wełniane, zrobione przez babcię na czterech drutach). Mnie ostatnio uratowały dzień.


Zimowy niezbędnik



Równie piękną rzeczą jest zaszycie się w mroźne dni w przytulnym drewnianym domku na wsi, spoglądnie przez okno na zaśnieżony świat i popijanie gorącej kawy. Dla takich chwil warto znosić wszystkie niedogodności zimy.


Dla takich chwil warto żyć!

A kiedy już zaszyję się w takim pięknym i bezpiecznym miejscu, lubię sobie poczytać jakiś wciągający i wstrząsający kryminał. Ostatnio na przykład w ciągu doby połknęłam sobie Cobena. Dawno już nie tropiłam z autorem mordercy, więc powrót do takiej rozrywki był strzałem w dziesiątkę.


"Jeden fałszywy ruch" Harlan Coben


Jeżeli szukacie innych inspiracji na zimę, zajrzyjcie też do wpisów z poprzednich lat:
Moje zimowe przyjemnościZimowe czasoumilaczeZima lubi dzieci najbardziej na świecie.

6 komentarzy:

  1. Zima jest OK! A to zdjęcie okna... piękne! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zima też ma swój urok! Uwielbiam szybkie, rześkie spacery i trzeszczący śnieg pod butami, uwielbiam te słodkie skarpety i rękawiczki, a tysiące smaków gorących herbat koi moje podniebienie i rozgrzewa ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzekłbym,że narzekanie na zimę jest bardzo ludzkie. A szukanie w niej plusów - wyzwanie :D Osobiście nie przepadam za zimą,zwłaszcza kiedy mróz chce mnie zabić. Ale to prawda,że warto zamiast narzekać poszukać tych plusów. One są i wcale nie tak ciężko je znaleźć,trzeba po prostu chcieć. A Ty jesteś tego najlepszym przykładem,że można wiele tych zimowych przyjemności odnaleźć i realizować. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Najważniejsze to odpowiednia motywacja i zadanie sobie pytania: czy chcę tę zimę przetrwać czy PRZEŻYĆ?
      Pozdrawiam:)

      Usuń