czwartek, 19 stycznia 2017

Joga- początki

No i nastąpił przełom. Zebrałam się w sobie i zapisałam się na jogę. Ba! Nawet na nią poszłam. Dwa razy.


Od kilku lat podświadomie wiedziałam, że joga to coś dla mnie. I nie myliłam się. Jestem zachwycona! Wszystkim. Przebiegiem zajęć. Sympatyczną instruktorką. Asanami, które pobudzają do pracy wszystkie, nawet te najmniejsze mięśnie. Relaksacyjną muzyczką w tle. Spokojem i koncentracją, które osiągam podczas ćwiczeń. Endorfinami po wyjściu z sali.
A że trochę boli tu i ówdzie to chyba normalne. Biorę to za dobrą monetę.

Zajęcia trwają godzinę, a ja mam wrażenie, że to zaledwie chwila. Mogłabym wyginać się i rozciągać o wiele dłużej... Nie wiem sama, dlaczego potrzebowałam aż tyle czasu, żeby poczynić pierwszy krok. Przecież to najłatwiejsza i najwspanialsza rzecz pod słońcem. Nie wymaga ani specjalnego stroju  (legginsy+ t-shirt+ bose stopy) ani sprzętu (chociaż ja akurat zaopatrzyłam się w matę). Koszty też nie są wygórowane, jak na taką dawkę przyjemności, wyciszenia i wyzerowania.

Joga, oprócz codziennego ssania oleju (do którego wróciłam) i jedzenia dużych ilości kiszonej kapusty, to chyba najlepsza rzecz jaką zrobiłam w styczniu dla swojego zdrowia.

2 komentarze:

  1. Cześć Aniu :-) Ja też powróciłam w styczniu do ssania oleju - jaki wybierasz? Do tej pory używałam sezamowego, ale teraz pójdzie w ruch słonecznikowy.
    Mamy jakąś synchronizację ;-), powoli zaczynam naprawdę wykręcac się w jogę! Gdzie chodzisz na zajęcia? Ja planuję może od marca zapisać się do Harmonium Studio, póki co praktykuje w domu, korzystając z nagrań Małgorzaty Mostowskiej na YouTube - gorąco polecam Ci odcinek z joga hormonalną.
    Uściski :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kopę lat, Ilonko!
      Z sezamowym olejem jeszcze nie miałam do czynienia, chociaż słyszałam, że idealnie nadaje się do masażu całego ciała-wykazuje wtedy ponoć zdrowotne właściwości. Aktualnie używam kokosowego, wcześniej praktykowałam ze słonecznikowym. Chyba oba są ok, z delikatnym wskazaniem na ten pierwszy.
      Ja też właśnie kilka dni temu znalazłam kanał Małgorzaty Mostowskiej, bo szukałam kogoś, z kim będę mogła ćwiczyć w domu. Na razie tylko obejrzałam parę filmików, ale to właśnie z nią zamierzam praktykować jogę w domu.
      Na zajęcia chodzę do tej pani http://praktykajogi.blogspot.com/. Polecam, jestem bardzo zadowolona.

      Usuń