niedziela, 15 stycznia 2017

Jak obchodzone są prawosławne święta na Podlasiu?





Choć magia świąt odchodzi już powoli w zapomnienie, u mnie jest to jeszcze temat stosunkowo świeży, bowiem nie tak dawno wróciłam z prawosławnych świąt na Podlasiu.


W miejscowości, w której się wychowałam (i w jej najbliższej okolicy) obchodzenie Bożego Narodzenia 7 stycznia to coś zupełnie naturalnego, jako że jakieś 90 % mieszkańców tej części Podlasia jest wyznania prawosławnego. Tak było od dawien dawna. I chociaż dla rdzennych mieszkańców tych terenów (Hajnówka, Bielsk Podlaski) to zjawisko powszednie, mieszkańcom innych obszarów Polski często jawi się jako powiew egzotyki. 

Pierwszą różnicą między świętami w obrządku katolickim i prawosławnym jest, jak już wspomniałam, data. Wigilia prawosławna wypada 6 stycznia, podczas gdy katolicy świętują już Trzech Króli. Sama kolacja wigilijna przebiega dosyć podobnie. Czekanie na pierwszą gwiazdkę, sianko pod obrusem, dodatkowe nakrycie stołu, 12 potraw, potem przybycie Mikołaja i prezenty. Jest jednak jeden wyjątek: nie ma dzielenia się opłatkiem i składania życzeń. Jest za to odpowiednik opłatka: prosfora, mała bułeczka przyniesiona z cerkwi, pokrojona na niewielkie cząstki. Jeśli chodzi o potrawy, tutaj chyba dużo zależy od indywidualnych rodzinnych tradycji. W moim domu zazwyczaj były to zupa z suszonych grzybów (zwana barszczem), pierogi z kapustą i grzybami, karp w galarecie, śledzie z cebulką, szuba (sałatka warstwowa ze śledzia, marchwi, ziemniaków, buraków, jajka), kompot z suszonych owoców, kutia (pęczak z miodem, makiem i bakaliami), ryba po grecku.
Ale już w domu mojej bratowej na stole królowały całkiem inne potrawy. 


Styczeń 2016


Choinka ubrana

Styczeń 2017
Dzieci wypatrujące kolędników


Po Wigilii, o północy w cerkwiach odbywa się msza, coś na kształt pasterki. Jak dla mnie, minusem jest późna godzina. O niebo lepiej by było, gdyby odbywała się kilka godzin wcześniej, na pewno bym poszła na nią, a tak, to byłam może raz, a może i w ogóle:(
Gdybym miała wskazać najbardziej godny polecenia element tych świąt, postawiłabym na kolędowanie. Widok kolędników niosących przez wieś kolorowe gwiazdy to nieodłączny element pierwszego dnia świąt. Ja też przez dobrych kilka lat kolędowałam z koleżankami, w mniejszych bądź większych grupach. Naszym atrybutem i głównym rekwizytem była akurat nie gwiazda, ale misternie przygotowana szopka, z siankiem, zwierzętami oraz nowo narodzonym Dziecięciem, Józefem i Maryją. I tak chodziliśmy przez całe popołudnie i wieczór od domu do domu, zdzierając gardła i zarabiając pieniądze:) Nie ma chyba lepszego przerywnika dla biesiadującej przy świątecznym stole rodziny, niż wkroczenie do domu dzieci i młodzieży z kręcącą się w rytm kolędy gwiazdą. Wszystkie tematy zostają wtedy urwane w połowie zdania, widelce same się odkładają, bo oto trzeba zrobić przerwę na doznania artystyczno-religijne. 


Świąteczny widok z okna


Gwiazda 

Jest i jeszcze jedna różnica. Mianowicie, święta prawosławne trwają trzy dni ( nie licząc Wigilii), można więc naświętować się za wszystkie czasy, spotkać z rodziną, posiedzieć przy choince, a także pospacerować po zaśnieżonej puszczy (KLIK) i nawet stanąć oko w oko z żubrem.


Spędzanie świąt w takiej scenerii to prawdziwa przyjemność
Jeśli jesteście zainteresowani tematem, chcielibyście przeżyć takie trochę inne święta i posłuchać białoruskich kolęd, wpadajcie na początku stycznia na Podlasie. Tu na śnieg, a więc i na właściwą oprawę świątecznego klimatu, zawsze można liczyć.

2 komentarze:

  1. Nie orientowałam się w tych innych datach obchodzenia świąt. Kiedyś mi się coś (na pewno) o uszy obiło, ale uwagi większej do tego nie przykuwałam. Fajnie jest czytać o czymś z czym w sumie nie ma się styczności, że można poznać coś nowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj:) Ja też lubię poznawać i doświadczać nowych rzeczy:)

      Usuń