środa, 23 listopada 2016

Jesiennej chandrze mówię NIE! cz.2




Choć spadki nastroju są niby czymś normalnym o tej porze roku, ja jesiennej chandrze mówię głośne i zdecydowane "NIE". I moja decyzja jest jakby nieodwołalna! Bo czy to się komuś podoba czy nie, ja tam lubię rzygać tęczą. To dla mnie naturalny i najbardziej pożądany stan.


Wczoraj znowu dopadło mnie przygnębienie, ale tylko chwilowe, bo wiem już, co mam robić, by być w dobrym nastroju. Wiem jak zneutralizować bodźce wywołujące depresyjne myślenie.
Jeśli chcesz odciąć się od złej strony mocy, i przejść szybko na tę dobrą, wypróbuj kilka moich pomysłów z poniższej listy (część pierwszą znajdziesz TU).

1. Wybierz się na łyżwy. Większość miejskich lodowisk jest już czynna. Godzina ostrej jazdy bez trzymanki wypędzi ci z głowy każdą głupią myśl. 

2. Postaw na  mikrowyprawy. Czytam własnie książkę Łukasza Długowskiego "Mikrowyprawy w wielkim mieście" i jestem pod wrażeniem pomysłowości tego gościa. Łukasz przekonuje nas, że brak urlopu, pieniędzy czy pogody wcale nie jest wymówką, by spędzać czas aktywnie i kreatywnie. Całkowicie się z nim zgadzam i przybijam mu mentalna piątkę. To prawda, że wystarczy weekend, kilka godzin po pracy, najbliższy las, rzeka czy jezioro i mamy zagwarantowaną przygodę!





3. Pooglądaj "SpongeBoba Kanciastoportego". Wcale się nie dziwię, że ta amerykańska kreskówka jest aż tak popularna. Moja córka ją uwielbia. Postanowiłam zainteresować się jej zainteresowaniami i czasami zaczynamy dzień oglądając w łóżku przygody żółtej niesfornej gąbki.

4. Wróć do dawnych książek z dzieciństwa i młodości. Ja mam takich miliony...W te wakacje, będąc w rodzinnym domu, powygrzebywałam z różnych schowków moje literackie skarby i stworzyłam swoją sentymentalną biblioteczkę. Cudownie jest wrócić do przeszłości (KLIK).







5. Pośpiewaj. Tak, właśnie Ty. No i co z tego, że nie umiesz? Ja też śpiewam nienajlepiej, ale nie przeszkadza mi to wcale zapuścić sobie czasami jakiegoś karaoke albo pośpiewać z córką.

6. Wypij rozgrzewającego rooibosa. 

7. Baw się razem z dzieckiem na sali zabaw. Ta aktywność jest dopiero przede mną, bo jak byliśmy ostatnio w naszej olsztyńskiej Warmiolandii, wolałam czytać książkę, a potem pić z mężem kawę, podczas gdy nasze dziecko tak intensywnie korzystało ze wszystkich atrakcji, że aż rozbiło sobie nos:) A mogłabym przecież i ja pośmigać po tunelach i labiryntach albo poskakać na trampolinach. 
Zrobię to następnym razem.






8. Gotuj wspólnie z dzieckiem. Takie wspólne pichcenie to naprawdę dobra zabawa.

9. Jeśli masz u siebie śnieg, zrób zdjęcia w zimowej scenerii.





10. Stwórz własną listę miejsc, które chciałbyś zobaczyć. Nic tak nie relaksuje jak snucie marzeń i planów podróżniczych. Nie muszą być to odległe kraje, możesz zacząć od swojego województwa. Na pewno jest w nim jeszcze masa fantastycznych miejsc, których nie widziałeś albo nie miałeś pojęcia o ich istnieniu. Moja lista miejsc do odwiedzenia liczy sobie, bagatela!, 592 pozycje (całkiem sporo z nich już zrealizowałam).

11. Kup sobie jakiś drobiazg, który sprawi Ci radość. Tak jak mi sprawiła radość mała różowa lampeczka z klamrą za 4,99 zł.




12. Wypij lampkę dobrego wina przy kominku.






13. Zjedz śniadanie na mieście we własnym towarzystwie. Któregoś dnia utknęłam w tak gigantycznej kolejce do lekarza, że postanowiłam w tak zwanym międzyczasie udać się na śniadanie do Green Waya. Od razu zaczęłam myśleć pozytywnie i zamiast narzekać na koszmarnie długą kolejkę, postanowiłam wykorzystać ją najkreatywniej, jak potrafię, co zaowocowało dwoma spacerami w jesiennej scenerii, czytaniem Beaty Pawlikowskiej, odwiedzeniem sąsiadki w pracy i telefonem do koleżanki. Tak mi się rozkręciłam, że nawet spodobała mi się ta kolejka i chciałam, by trwała sobie w najlepsze, no ale, niestety, z gabinetu lekarza zostało wywołane moje nazwisko i całą zabawę szlag trafił :) Ale samotne śniadanie było i tak najlepsze.




14. Stwórz własną kompozycję herbaty. Latem zbierałam i suszyłam różne cuda, jak płatki chabrów, skrzyp polny, pokrzywę, liście mniszka lekarskiego (pięknie pachną po wysuszeniu), jaśmin, bratki polne. Teraz zaparzam z nich sobie ziołowe herbatki i zapijam jesienne smutki.





15. Posiedź w samochodzie w czasie deszczu. Uwielbiam słuchać bębnienia deszczu o dach auta i patrzeć jak krople ściekają po szybach. Osiągam wtedy stan zbliżony do medytacji.

16. Pooglądaj świąteczne reklamy- na mnie działają jak balsam.

17. Zrób domowy budyń.

18. Zjedz leniwe- to chyba moje ulubione jesienne komfort food.

19. Jadłaś kiedyś obiad w lesie? No to spróbuj. Choćby była to najzwyklejsza pomidorowa, zjedzona na skraju lasu w chłodny dzień, smakuje wybornie. Chwała za to kubkom termicznym. Któregoś popołudnia, odebrałam córkę z przedszkola i powiedziałam, że mam dla niej niespodziankę. Zabrałam ją do pobliskiego lasu i po dwóch kilometrach spaceru wyciągnęłam z plecaka talerze, łyżki i dwa kubki termiczne z zupą. Jak widać nic nie musi być oczywiste i każde jesienne popołudnie może być niezapomniane. Wystarczy zrobić coś inaczej niż dotychczas.





20. Zamów wieczorem swoją ulubioną pizzę i zjedz ją w łóżku bez wyrzutów sumienia.

21. Rób ludziom kawały. Tak po prostu. Przedwczoraj, wiedząc, że mąż będzie zaraz wchodził do klatki, położyłam na schodach zwinięty nieprawdziwy (taki edukacyjny) banknot dwustuzłotowy i obserwowałam przez wizjer jego reakcję:) 

22. Rób niespodzianki. Ja np. staram się każdego dnia robić jakąś niespodziankę swojej córce (patrz punkt 19). A to udekoruję jej pokój girlandami trójkątów, a to zrobię jej zielone naleśniki. Nie lubimy monotonii.

23. Rozpocznij dokarmianie ptaków. Małe wróble i sikorki dziobiące w karmniku to naprawdę uroczy widok. A kiedy mam dobry humor, nie przeganiam nawet srok i gołębi, za którymi nie przepadam.


24. Wyciągnij już teraz świąteczne lampki i ciesz się ich blaskiem. Nie, wcale nie jest za wcześnie. Ja to zrobię właśnie dziś.

25. Zjedz ją. Tylko, na litość boską, nie całą od razu! I pamiętaj- to ostateczność :)

2 komentarze:

  1. Samo czytanie Twoich rad namalowało uśmiech na mojej twarzy, a co mowa wykonywanie poszczególnych czynności ! ;)

    OdpowiedzUsuń