sobota, 29 października 2016

Listopadowe Powązki



Skoro okołocmentarny temat jest ostatnimi czasy nieunikniony, postanowiłam i ja dołożyć swoją cegiełkę w tej materii. Powązki to miejsce, do którego najlepiej zajrzeć właśnie teraz.


W zeszłym roku, przy okazji spontanicznej wycieczki do stolicy, pomyślałam, że całkiem niezłą atrakcją turystyczną mógłby być historyczny cmentarz na Powązkach. To miejsce, które po prostu trzeba zobaczyć. Dotychczas widziałam Powązki tylko w telewizji. Na żywo wyglądają trochę inaczej. Cmentarz spowity listopadową aurą to dobry pomysł na refleksyjny spacer. To lekcja historii, ale też lekcja pokory i zadumy nad życiem.

Groby znanych osób przykryte złotymi liśćmi wywołują dreszcz. Przystanęłam ze smutkiem nad miejscem spoczynku Niemena i w duchu zgodziłam się z nim, że dziwny jest ten świat. Popatrzyłam z żalem na pomnik Ireny Jarockiej, na koncercie której byłam kiedyś w Olsztynie i musiałam się pogodzić z myślą, że nie wrócą te lata, te lata szalone. 

Spacer po Alei Zasłużonych przypomniał mi, że bez względu na wszystko, trzeba cieszyć się życiem. Przebaczać, nie szukać problemów tam, gdzie ich nie ma. Korzystać z każdej możliwości, którą przynosi kolejny dzień i samemu poszukiwać okazji, by przeżyć swój czas jak najpiękniej.
























2 komentarze:

  1. Okres przemyśleń i głębokich refleksji nad życiem... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...jakże potrzebny, zwłaszcza w szalonej gonitwie czasów, w których przyszło nam żyć...

      Usuń