sobota, 22 października 2016

Jesienny spacer po Łazienkach




Niby październik, a aura iście listopadowa. Śmignęłabym tu czy tam, ale deszcz nie zachęca do wycieczek. Zaszywam się więc pod kocem, a wyjścia na dwór ograniczam do niezbędnego minimum. Mam focha na pogodę. No chyba, że ktoś wyciągnąłby mnie na magiczny jesienny spacer po Łazienkach Królewskich. Nie wahałabym się ani minuty.



W najbliższym czasie nie zanosi się, niestety, na żadne Łazienki, ale zawsze można sobie powspominać, jak było w zeszłym roku... A było miło. Ciepło w sercu mimo listopadowego chłodu, słonecznie mimo zachmurzenia, radośnie mimo szarego dnia.
Wiewiórki nie zawiodły, atakowały jak szalone :) Bo nie przyjechaliśmy do nich z pustymi rękami, co to, to nie. Leciały więc na przysmaki jak szczerbaci na suchary a dziki na żołędzie :) Wiecie, jaka to radość dla dziecka, karmić wiewiórki migdałami? Zresztą, nie tylko dla dziecka.


Cadillac Marszałka Józefa Piłsudskiego z 1935 roku











































Szelest liści, przepiękny, czarny i lśniący cadillac Piłsudskiego, brak tłumów. Wszystko złożyło się na miłe sobotnie przedpołudnie. Skorzystaliśmy też z akcji "Darmowy Listopad" i bez biletów mogliśmy zwiedzić wnętrze Pałacu na Wodzie. Był więc i element edukacyjny, a jakże!



















I te wrony jakieś całkiem inne niż w Olsztynie. I okazały pomnik Chopina... Między alejkami czuć powiew historii i ducha Warszawy. Łazienki Królewskie są idealne na spacer o każdej porze roku.
Z tego, co wiem, w tym roku również będzie można zwiedzać kompleks w ramach akcji "Darmowy Listopad", więc warto z niego skorzystać i pooglądać zabytkowe wnętrza i kolekcje. Zawsze to lepiej, niż oglądać telewizję pod kocem.






5 komentarzy: