wtorek, 16 sierpnia 2016

Z Peppą po Polsce





Nasz drugi w tym roku urlop rozpoczęliśmy od zwiedzania Polski ze świnką Peppą i jej sympatyczną rodzinką. Z takimi pasażerami wycieczka była bardzo wesoła, zwiedzanie ciekawsze, a zdjęcia bardziej kolorowe. 


Poza tym te większe pluszaki doskonale nadają się na zagłówek w czasie jazdy:) A trochę kilometrów zrobiliśmy. Znowu zawiało nas na południe Polski, najpierw w świętokrzyskie, potem w lubelskie.

W Zagnańsku jako pierwsza wysiadła z samochodu Mama Świnka. Poszła z nami zobaczyć wspaniały pomnik przyrody, jakim jest najstarszy dąb w Europie- stary, poczciwy Bartek. Reszta świnkowej załogi cierpliwie czekała na swoją kolej.


Dąb Bartek w Zagnańsku

Na górski szlak zabraliśmy ze sobą żądną przygód Peppę. Dzielnie wędrowała po gołoborzach i zdobyła z nami najwyższy szczyt Gór Świętokrzyskich, Łysicę.


Świnka Peppa na Łysicy



Na spacer po malowniczej kieleckiej Kadzielni wybrał się z nami Tata Świnka. Mówił, że mu się podobało.


Tata Świnka w Kielcach


Kielecka Kadzielnia

Na obiad do Chęcin pojechał z nami George. Z racji tego, że był ciepło ubrany, zabraliśmy go również do Jaskini Raj. Niestety, był niepocieszony, bo okazało się, że w jaskini nie można było robić zdjęć.


Restauracja "Pod Zamkiem " w Chęcinach


 
George w Chęcinach

Oj, wymęczyły się nasze świnki. Następnego dnia znowu jednak były pełne werwy. 
Mama Świnka jeździła sobie rowerem, a potem wypoczywała na ławce w Parku Zdrojowym w Nałęczowie.


Park Zdrojowy w Nałęczowie



A Peppa przysiadła sobie przy zegarze słonecznym w Radzyniu Podlaskim i podziwiała Pałac Potockich.


Zegar słoneczny w Radzyniu Podlaskim


Pałac Potockich w Radzyniu Podlaskim

Dodam, że cały pomysł wycieczki krajoznawczej z Peppą powstał spontanicznie, na pięć minut przed wyjściem z naszego olsztyńskiego mieszkania. Dzięki temu dwudniowa wyprawa była urozmaicona i na pewno zapamiętamy ją na długo. Mamy już nawet kolejny niecny plan. Nie wiemy jeszcze, gdzie się wybierzemy, ale Miki, Minnie, Daisy i Donald chcą się z nami zabrać.

3 komentarze:

  1. Genialny plan ! ;)
    Niebywałe, ale odwiedziłaś moje miasto rodzinne! Wychowałam się w Radzyniu Podlaskim ! ;) Mam nadzieję, że wycieczka podobała Ci się ;)

    P.S> Świetny blog! Dodaję do obserwujących ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Miasto piękne, pałac piekny,aż żal,że marnieje od środka :(

      Usuń
    2. Niestety, ale to prawda. Było wiele planów inwestycyjnych, lecz niestety nie wypalił żaden .

      Usuń