wtorek, 12 kwietnia 2016

Jak lizałam ściany w Wieliczce



Ostatniego lata spełniło się jedno z moich krajoznawczych marzeń- zwiedzanie Kopalni Soli w Wieliczce. Nie mogłam uwierzyć, że tam jestem, dopóki nie polizałam ściany.

 

 

Na początek kilka technicznych wskazówek:
1. W miarę możliwości zawitajcie w Wieliczce o przyzwoitej porze. Najlepiej zaraz po godzinie otwarcia. Potem traci się czas na stanie w kolejkach.
2. Kopalnię zwiedza się w 15-osobowych grupach, oczywiście z przewodnikiem.
3. Nawet kiedy na dworze panuje upał, obowiązkowo zabierzcie ze sobą cieplejszą odzież. Pod ziemią jest znacznie chłodniej niż na powierzchni. Niby logiczne, lecz nie każdy o tym pamięta.
4. Zwiedzanie kopalni to minimum 3 godziny.

A potem można już spokojnie zejść na głębokość 135 metrów pod ziemię...































To był mój pierwszy raz w jakiejkolwiek kopalni. Muszę przyznać, że Wieliczka robi wrażenie. Trasa turystyczna jest naprawdę imponująca. Niezliczone komory i korytarze tworzą istny labirynt. Bez przewodnika zabłądziłabym tam na bank. Już na wstępie dostaliśmy zestawy nagłaśniające, które musieliśmy ustawić na odpowiednią częstotliwość, żeby się nie zgubić i dobrze słyszeć przewodnika, chociaż ja akurat nie miałabym tego problemu, bo wręcz deptałam mu po piętach i zadawałam pytania.
Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie sprawdziła czy ściany kopalni są rzeczywiście słone. Wrażenie robią podziemne solankowe jeziorka (nad jednym z nich rozbrzmiewa muzyka Chopina), sala kinowa, a już Kaplica Świętej Kingi to prawdziwa perełka.
Największym hardcorem było dla mnie wjeżdżanie na górę trzęsącą się zakratkowaną windą, w totalnym ścisku, z zawrotna prędkością (chyba 9 metrów na sekundę). Polecam takie ekstremalne przeżycie :)
Sezon turystyczny właśnie rusza. Jeśli więc szukacie jakiejś godnej polecenia rozrywki, Wieliczka będzie strzałem w dziesiątkę.

2 komentarze:

  1. Hej! Ciekawy wpis by wybrać się na zbliżającą majówkę właśnie do Wieliczki :) Chyba każdy zwiedzający musi polizać by spradzić czy rzeczywiście ściany są z soli :) Perspektywa spędzenia trzech godzin pod ziemią (na początek) nieco by mnie przerażała mimo wszytkich atrakcji. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Też się tego obawiałam, zwłaszcza schodząc w dół po niekończących się schodach. Ale w pewnym momencie człowiek zapomina, że jest pod ziemią.

    OdpowiedzUsuń