sobota, 19 marca 2016

Zrób sobie zdrową mąkę





Od jakiegoś czasu w mojej kuchni na próżno szukać białej mąki- pszennej, tortowej, ... jak zwał, tak zwał. Ciast piekę tyle, co kot napłakał, pierogi też są rzadkością, więc w sumie mąki nie potrzebuję. Czasami trzeba jednak usmażyć rybę czy zrobić jakiś sos. Albo zaserwować naleśniki na śniadanie.


Już od kilku miesięcy produkuję sobie przy pomocy młynka do kawy mąkę jaglaną czy owsianą. Dziś jednak, mieląc ziarna na sobotnią kawę, wpadłam na genialny pomysł stworzenia superzdrowej wieloskładnikowej mąki. Zmieliłam więc:
- płatki owsiane,
- płatki żytnie,
- siemię lniane,
- nasiona chia,
- pestki dyni,
- kaszę jaglaną,
- nasiona czarnuszki,
- ostropest plamisty,
dodałam ekologiczną kurkumę i szczyptę imbiru i w ten sposób zrobiłam konkurencję dla białej, rafinowanej i totalnie bezwartościowej mąki pszennej. Koniec z pustymi kaloriami! Bazę stanowią tu oczywiście mąka jaglana, owsiana i żytnia, resztę dozowałam rozsądnie, aby żaden ze składników nie zdominował smaku.










O walorach zdrowotnych wyżej wymienionych składników nie chce mi się pisać, bo chyba każdy wie, że należą one do kategorii super food.
Swoją mąkę mocy trzymam w szczelnym pojemniku. Zmieliłam jej niezbyt wiele, bo przecież w każdej chwili mogę odpalić młynek i wyprodukować nową, świeżą porcję. Przetestowałam mąkę, robiąc z niej naleśniki na maśle klarowanym oraz zagęszczając nią zupę. Jeśli moje dziecko zjadło wszystko ze smakiem, to znaczy, że mąka nie jest zła:)
Pomyślałam również, że składnikami takiej mąki mogą być przecież migdały, nasiona słonecznika, płatki jęczmienne, orzechy...Ograniczeniem jest chyba tylko nasza wyobraźnia. Jestem dziś z siebie naprawdę dumna. To wprost niewiarygodne, ile wartościowych składników i witamin można przemycić w zwykłym naleśniku. Żebym się tak jeszcze nauczyła piec chleb...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz