czwartek, 5 listopada 2015

Najlepsze muffiny świata



W wypiekach się nie specjalizuję. Co to, to nie. Mistrzyni wałka i tortownicy ze mnie żadna. Za to mogę poszczycić się najlepszymi muffinami marchwiowymi na świecie.



Oto łatwy przepis na idealne babeczki:


Składniki na 16 sztuk:

szklanka mąki żytniej pełnoziarnistej
1/2 szklanki mąki pszennej
1/2 szklanki mąki gryczanej
1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
2 łyżeczki sody oczyszczonej
6 marchewek
3/4 szklanki oleju
3 jajka
3/4 szklanki cukru
łyżka cynamonu

Rzecz będzie się działa w trzech miskach. Do jednej ścieramy na średnich oczkach 6 średniej wielkości marchewek. W drugiej łączymy olej, cukier, cynamon i jajka. Do trzeciej, największej, przesiewamy mąkę i sodę oczyszczoną. Wlewamy do niej zawartość drugiej miski i dokładnie mieszamy łyżką do połączenia składników. Następnie delikatnie mieszając dodajemy marchewkę. Oto i cała filozofia. Teraz już tylko wystarczy przełożyć ciasto do foremek (ja używam silikonowych, polecam!!!) i umieścić w piekarniku rozgrzanym do temperatury 200*C (z termooobiegiem) na jakieś 17 minut. 



A potem czekamy, czekamy, czekamy, w międzyczasie zmywając i ogarniając kuchnię. Kiedy po całym mieszkaniu roznosi się charakterystyczny zapach świeżego ciasta, to znak, że nasze muffiny są gotowe. 
Po wyjęciu z piekarnika i ostudzeniu, można je trochę ozdobić, ale absolutnie nie ma takiej konieczności. Najlepiej smakują, moim zdaniem, bez żadnych dodatków, za to z rozgrzewającą herbatą z imbirem, pomarańczą i goździkami. Wprost rozpływają się w ustach, są idealnie miękkie. Moje dziecko za nimi przepada.



Ozdobiłam babeczki tym co miałam pod ręką, białą czekoladą i granatem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz