środa, 15 kwietnia 2015

Mam i ja!


Choć generalnie uważam, że rzeczy materialne szczęścia nie dają, czasami robię odstępstwa od tej reguły.


Od wczoraj jestem szczęśliwą posiadaczką kultowej szczotki do włosów Tangle Teezer. Dostałam ją w prezencie od męża, który zadzwonił do mnie z Rossmanna z pytaniem: "Różowa czy czarna?". Wybrałam drugą opcję.
Nie wiem czy wśród tzw. blogerek urodowych jest jeszcze jakaś, która tej szczotki nie testowała. Swego czasu przecież w blogosferze aż huczało od opinii na jej temat. Opinii, które mnie przekonały i z pewną taką nieśmiałością wpisałam ten gadżet na swoją skromną listę do kupienia. A kiedy jeszcze Ilonka pochwaliła się na swoim blogu tą szczotką i dała cynk, że jest już do nabycia w Rossmannie, zapragnęłam jej jeszcze bardziej. Tak więc Tangle Teezer mam i ja:)
I chociaż blogerką urodową nie jestem (i nawet nie aspiruję do bycia nią, bo zwyczajnie jestem zbyt leniwa), wymienię kilka zalet mojego nowego nabytku. Szczotka świetnie rozczesuje moje włosy po umyciu nie szarpiąc ich, przyjemnie masuje skórę głowy, jest poręczna, idealna do torebki. Czeszę nią również długie i gęste włosy mojej córki, a czynność szczotkowania odbywa się w końcu bez krzyków i uciekania. Jedyny minus tej szczotki to cena. 35 zł za kawałek plastiku to lekka przesada.




Już jakiś czas temu, również za sprawą wcześniej wspomnianej Ilonki, kupiłam szczotkę z włosia dzika. Też jest fajna, naturalne włosie nie szkodzi włosom, obchodzi się z nimi baaardzo delikatnie, a wręcz za delikatnie, jak dla mnie. Niestety ta szczotka, mimo że całkiem sympatyczna i w sumie bardzo ją lubię, nie radziła sobie z rozczesywaniem włosów mojej K. i musiałam posiłkować się dodatkowo grzebieniem.
Tangle Teezer natomiast zdała egzamin.
Zwykłą wysłużoną szczotkę z ulgą wyrzuciłam do kosza. Teraz używam tylko tych dwóch. Mam nadzieję, że posłużą mi na długo a moje włosy odwdzięczą mi się blaskiem i zdrowym wyglądem.

6 komentarzy:

  1. Aniu, mamy teraz taki sam zestaw do czesania włosów! ;)
    PS 1 Dziękuję, że o mnie wspomniałaś, niezwykle mi miło :)
    PS 2 Fajny mąż ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, co ja bym bez Ciebie zrobiła:)
      PS 1 Cała przyjemność po mojej stronie:)
      Ps 2 Dzięki:)

      Usuń
  2. Moja fryzjerka bardzo polecała ale ja zawsze sceptyczna byłam... Włosów mam naprawdę sporo i rozczesywanie to koszmar. Skoro piszesz, że dobra to może jednak zakupię. Chociaż w moim salonie fryzjerskim taka szczotka kosztuje 60 zł...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszukaj w Rossmannie, możesz też zajrzeć do Piotra i Pawła (podobno TT są tam w atrakcyjnej cenie). Jak masz problem z rozczesywaniem, ta szczotka jest dla Ciebie stworzona :)

      Usuń