środa, 8 kwietnia 2015

Awokado w trzech odsłonach


Czy muszę przedstawiać komuś awokado? I zachęcać do spożywania, wymieniając szereg jego wartości prozdrowotnych? 


Chyba nie. Wystarczy sprawdzić w googlach. Ja bardzo cenię sobie gruszkę aligatora czy smaczliwkę, bo awokado występuje również pod takimi nazwami. Moja pierwsza przygoda z tym owocem nie należała do udanych. Zraziłam się do tego zielonego potwora na długi czas. Spróbowałam jednak ponownie. I nie zawiodłam się. Wręcz przeciwnie. Wpadłam po uszy.
Poniżej przedstawiam moje trzy sposoby na awokado.

Guacamole



Czyli moja ulubiona pasta na kanapki. To pięć minut roboty, które dają efekt "wow". Blenduję miąższ awokado, spory ząbek czosnku, odrobinę soku z cytryny, sól, pieprz. Opcjonalnie można dodać kolendrę. Kocham ten smak.
Czyż to nie genialne w swej prostocie?
Nie dajcie się nabrać na gotowce ze sklepowych półek. Po co jeść konserwanty i przepłacać?

Zielone spaghetti


To taka wersja guacamole na ciepło. Bez cytryny, za to z papryczką chili, która dodaje pikanterii całemu daniu. Można też podwoić ilość czosnku. Wybornie smakuje z razowym makaronem. Lekki, pożywny i szybki obiad.


Chcesz zjeść bułkę z czekoladą? Kup dojrzałe awokado!




Brzmi absurdalnie? Być może.
Mój najnowszy kuchenny eksperyment zakończył się sukcesem. Staram się unikać niezdrowych rzeczy, zwłaszcza jeżeli chodzi o przekąski dla dziecka.
Przepis jest banalnie prosty. Wystarczy zblendować dojrzałe, czyli odpowiednio miękkie awokado z miodem i kakao. Jest słodko, zdrowo i wartościowo.

Jak widać na załączonych obrazkach, awokado nadaje się na śniadanie, obiad, kolację, a nawet deser. A może znacie jakieś inne wariacje kulinarne na ten temat?

8 komentarzy:

  1. U mnie podobnie jak u Ciebie - parę lat temu zabrałam się za niedojrzałe awokado i zrazilam się totalnie. Aktualnie zajadam się tym zielonym smakolykiem dość często. Generalnie jest składnikiem moich obiadowych sałatek :-) Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja też właśnie musiałam trafić na niedojrzałe, skoro mi nie podeszło.
      Sałatki z awokado nigdy jeszcze nie robiłam- czas to zmienić! Może dasz jakiś przepisik? No i słyszałam o koktajlach, ale też jeszcze nie próbowałam.

      Usuń
  2. Przekroić na pół, posypać gomasio (sól sezamowa) i jeść! Pycha! Awokado jest super! Jadam na wszelkie możliwe sposoby :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O soli sezamowej nie słyszałam, ale to nadrobię:) Dzięki.

      Usuń
  3. Długo nie mogłam się przekonać do awokado, ale w końcu się przyzwyczaiłam :) Bardzo dobrze na mnie wpływa. Kiedyś nawet, nie wiem w jakim celu, ale kolekcjonowałam pestki po zjedzonych :P Ja ze swojej strony mogę dorzucić, że uwielbiam pastę z awokado, o tą: http://www.kwestiasmaku.com/zielony_srodek/awokado/pasta_z_awokado/przepis.html :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, coś jest w tych pestkach. Zawsze przeżywam chwile zawahania zanim wyrzucę je do kosza:) Z pestek można ponoć wyhodować swoje własne awokado. Ale na razie to dla mnie wyższa szkoła jazdy:)

      Usuń
  4. Szczerze, wstyd się przyznać, ale próbowałam jedynie w wersji podstawowej, czyli sam owoc, bez przetwarzania. Pasta kanapkowa wygląda fantastycznie.

    OdpowiedzUsuń