środa, 21 stycznia 2015

Jedz czosnek, będziesz wielki


Jest taki jeden, dostępny bez recepty i stuprocentowo naturalny lek, który nigdy mnie zawiódł. To czosnek- megaskuteczny i niedrogi specyfik na wiele dolegliwości.


Trochę w nawiązaniu do POPRZEDNIEGO POSTU  i sezonu sprzyjającemu przeziębieniom przypomniałam sobie o moim magicznym środku, który z czystym sumieniem mogę polecić.
Czosnek jest dobry na wszystko. Serio. Działa przeciwzapalnie i przeciwgrzybiczo. Obniża ciśnienie i cholesterol, usprawnia pracę jelit. Boją się go bakterie, wirusy i wampiry (mam nadzieję, że te energetyczne również). Mówi się o nim przecież, że to naturalny antybiotyk. Poza tym ułatwia zasypianie, korzystnie wpływa na serce i układ odpornościowy. Co ciekawe, jest również afrodyzjakiem.
Niektórzy narzekają na jego smak. Ja tam czosnek uwielbiam. Najlepiej w najprostszej postaci, czyli posiekany na kanapce. Gorzej z jego zapachem po przetrawieniu. Nie czuję się komfortowo, wychodząc do ludzi po zjedzeniu czosnku, dlatego też staram się unikać takich sytuacji i jem czosnek, kiedy wiem, że nie mam w planach żadnych spotkań, np. w weekendy. Oczywiście, najlepiej jest, kiedy wszyscy domownicy jedzą czosnek w tym samym czasie, wtedy nikt nie ma do nikogo pretensji o przykry zapach. Dziecku podaję syrop z czosnku i cebuli na miodzie, i to nie tylko podczas infekcji, ale również profilaktycznie.
Jedzmy czosnek. Na zdrowie!

3 komentarze:

  1. Ja właśnie w weekend leczyłam się czosnkiem :) Byłam przeziębiona, ale dzięki syropowi: czosnek + cebula + miód + cukier + cytryna + trochę wody wyszłam na prostą :) Uwielbiam czosnek, zarówno jako "przyprawę" np. do szpinaku, zup itp., jak i mogę jeść go samodzielnie - szkoda, że później nie można pokazywać się do ludzi (ze względu na zapach;)). Nie ma lepszego środka na jesienno-zimowo-wiosenne infekcje :)
    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też kurowałam się w weekend. O właśnie, czemu wcześniej nie wpadłam na dodanie cytryny do tej mikstury. Good idea!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze wiedzieć, receptura na syrop tez się przyda ;-)

    OdpowiedzUsuń