poniedziałek, 10 listopada 2014

Rozwojowy tydzień

 

O tym, jak ważne jest rozwijanie zainteresowań dziecka, nie trzeba nikogo przekonywać. Lwią część tego obowiązku przejmują przedszkole i szkoła, jednak to na nas, rodzicach, spoczywa odpowiedzialność pokazywania naszym latoroślom różnych aspektów świata.


Wiadomo, w tygodniu wszyscy jesteśmy zapracowani, przemęczeni. Mamy na głowie tysiące drobnych spraw do załatwienia, obiad, pranie, ogarnięcie mieszkania. Żyjemy w wiecznym niedoczasie, od weekendu do weekendu. Marzymy o chwili świętego spokoju, nawet o zapadnięciu w zimowy sen. Umówmy się, pora roku nie zachęca do podboju świata. Mimo wszystko udało mi się zmienić nastawienie i nie szukać usprawiedliwienia w pogodzie i licznych obowiązkach. Postanowiłam wspiąć się na wyżyny swojej kreatywności i sprawić, by ten tydzień był wyjątkowy. By nie ograniczył się tylko do zwykłych popołudniowych spacerów połączonych z zakupami, kilku minut na placu zabaw, bajek i domowych zabaw. Zorganizowałam się i dzień po dniu budowałam dla mojej córki Rozwojowy Tydzień.

Poniedziałek
Wystawa zwierząt egzotycznych
W Galerii Warmińskiej nadarzyła się okazja obejrzenia węży i jaszczurek. W terrariach siedziały sobie także wije, kameleony i skorpiony.  Ale największą atrakcją było bliskie spotkanie z ...ptasznikami. Wierzcie lub nie, ale dotyk ptasznika jest bardzo przyjemny.









Wtorek
Galeria
Tym razem nie Warmińska:)
Późnym popołudniem wybrałyśmy się do galerii obrazów, by poobcować ze sztuką. Oglądałyśmy z K. prace olejne, artystyczne fotografie, pejzaże i abstrakcje.







Środa
Planetarium
Moja córka w planetarium była po raz trzeci. Pierwszy raz - będąc niespełna roczniakiem karmionym piersią podczas seansu. Następnym razem zabraliśmy ją tam w ubiegłoroczne walentynki (KLIK). No i ostatnio. Z przedszkola pojechałyśmy prosto na pokaz nieba nad Olsztynem i projekcję "Ziemia, Księżyc i Słońce". Czy moje dziecko coś z tego wyniosło? Ależ oczywiście. Wie, że najjaśniejsza gwiazda to Syriusz i że Ziemia jest okrągła.








Czwartek
Pierogarnia
Odbyła się tam lekcja operowania nożem i widelcem przy pierogach z truskawkami. Myślę, że czterolatki powinny już powoli przyswajać taką umiejętność. Ćwiczyliśmy, co prawda, na plastikowych sztućcach, ale w domu będziemy uczyli się na prawdziwych.



Piątek
Zwiedzanie Pałacu Branickich w Białymstoku
Przy okazji wypadu w rodzinne strony postanowiliśmy pokazać córce Wersal Podlasia.





Sobota
Biblioteka
I to taka, jak za dawnych lat. Jeszcze nieskomputeryzowana. Z kartami włożonymi do książek. K. buszowała między regałami i wypożyczyła książeczki, które później czytał jej dziadek.




Niedziela
Prace plastyczne
Zmęczeni kreatywnym tygodniem postawiliśmy na aktywność domową.W ruch poszły plakatówki, pieczątki, plastelina. Wszystkie techniki dozwolone. Do koloru do wyboru. Wiadomo, że później było trochę sprzątania, ale czego nie robi się dla dobrej zabawy i rozwijania talentów plastycznych.





Wiadomo, że dziecko najwięcej uczy się przez doświadczanie. Pozwólmy mu więc eksperymentować na najróżniejszych płaszczyznach. Im więcej dziedzin życia mu pokażemy, tym więcej ukrytych talentów pozwolimy mu odkryć i sprawimy, że w przyszłości będzie ciekawe świata.

4 komentarze:

  1. Gratuluję pomysłu na rozwojowy tydzień! :) takie wydarzenia w życiu są ważne, bo rozwijają kreatywność i wrażliwość, Córcia wygląda na przeszczęśliwą - i wcale się nie dziwię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Ogólnie lubię tworzyć różne projekty i podejmować wyzwania. Nieporządek w domu poczeka, a o rozwój dziecka trzeba dbać.

      Usuń
  2. No super! Jestem pod wielkim wrażeniem! My z naszym czterolatkiem głównie na wsi siedzimy i biedne dziecko głównie wie co to krowy i koguty ;) Zainspirowani Twoim postem jak zakończymy sezon postanowiliśmy zabrać się za organizowanie Tymkowi czasu - zwłaszcza, że Warszawa daje sporo możliwości. Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  3. No właśnie, my Warszawę mamy tylko od wielkiego dzwonu, więc musimy korzystać z tego, co mamy pod ręką. Cieszę się, że kogoś zainspirowałam i planuję jeszcze niejeden rozwojowy tydzień.

    OdpowiedzUsuń