poniedziałek, 6 października 2014

Płonie ognisko i szumią knieje


Ubzdurałam sobie na początku tygodnia, że muszę zjeść kiełbaskę z ogniska. Tak marzyłam o tej kiełbasie, marzyłam... i stało się!


O mojej miejscówce nad Jeziorem Kielarskim pisałam już na tym blogu dwukrotnie (KLIK, KLIK). Pogoda tej soboty była idealna na ponowne odwiedzenie tego zakątka. Grzechem by było nie skorzystać ze słońca i wolnego dnia. Zaproponowałam znajomym zrobienie ogniska. Chętnie przystali na moją propozycję. Ognisko płonęło, knieje szumiały, kiełbasa smakowała, humory dopisywały.
No, taka jesień to mi się podoba!







2 komentarze: