wtorek, 30 września 2014

Weekendowo, naukowo, rozrywkowo



No dobra, przyznam się. Są momenty, kiedy moje miasto cholernie mnie nudzi. Kiedy myślę, że nie ma mi już nic do zaoferowania. Czasami jednak splot jakichś dziwnych wydarzeń pokazuje mi, że jednak nie, że się grubo mylę. Wciąż odkrywam nowe miejsca czy uczestniczę w ciekawych wydarzeniach. I wtedy doznaję czegoś w rodzaju olśnienia: Jeszcze do końca nie wyeksploatowałam tego miasta!


O tym, że w Olsztynie da się żyć pisałam już w postach OLSZTYN NIE NUDNYOLSZTYN DA SIĘ LUBIĆ i LATO W OLSZTYNIE.
Zatem jak żyć w tym mieście i nie zwariować? Oto kilka akcji i miejsc, które chciałabym polecić.

1.Wystawa interaktywna w Parku Naukowo-Technologicznym. Mieliśmy okazję zapoznać się z działaniem "zabawek" przywiezionych z Centrum Nauki Kopernik w Warszawie. Poeksperymentowaliśmy, daliśmy się zaskoczyć kilku prawom fizyki, strzeliliśmy sobie fotkę z budki. Fajna sprawa.




2. Europejska Noc Naukowców w Olsztyńskiej Szkole Wyższej im. Józefa Rusieckiego. Załapałyśmy się z koleżanką na pomiar siły, pomiar równowagi, pogadankę o oznakowaniu żywności i koncert olsztyńskiego zespołu Binge.



3. Kino Helios. Odkąd, dzięki konkurencji, ceny biletów poszły w dół (14zł), kino kusi. Moja córka zdecydowała się na "Pszczółkę Maję". Przeżyłam:) Dzięki nieograniczonemu dostępowi do Internetu w telefonie. Popcorn karmelowy był przepyszny.




4. Cukiernia Cymes- moje najnowsze odkrycie. Zaprosiłam tam mamę na kawę i ciastko z okazji jej urodzin. Przestrzeń, przystępne ceny, duży wybór słodkości i pieczywa i pyszna kawa.








5. I na koniec zwykły- niezwykły spacer ulicami Olsztyna. Podczas gdy C. był na jakimś turnieju piłkarskim, my z K. korzystałyśmy z ciepłego niedzielnego przedpołudnia. W pewnych ujęciach nasze miasto wygląda naprawdę atrakcyjnie.
.












O różnych inicjatywach najczęściej dowiaduję się z TEJ STRONY.
A Wy jakie ciekawostki w Olsztynie polecacie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz