piątek, 19 września 2014

Olsztyn da się lubić


 

Kiedy ostatnio przyjechali do nas na weekend rodzice, postanowiłam zabrać ich w miejsca, w których jeszcze nie byli, mimo że w Olsztynie bywają ze dwa razy do roku.


W pierwszej kolejności padło na Park Centralny. Chcieliśmy się pochwalić naszym nowym nabytkiem.




Następnym celem było Muzeum Przyrody na ul. Metalowej. Świetnie się złożyło, bo w soboty wstęp jest bezpłatny. O wyprawie do muzeum pisałam też TU.








A skończyliśmy na nowo otwartej Galerii Warmińskiej. Mimo że się zapierałam rękoma i nogami, zostałam przegłosowana i już po chwili przechadzałam się między sklepami.





W niedzielę natomiast zaprowadziłam rodziców na jedną z "moich" siłowni pod chmurką (KLIK).



A potem jeszcze raz wybrałam się z mamą i K. do Parku Centralnego na Narodowe Czytanie. Tym razem padło na Sienkiewicza. Aktorzy olsztyńskich teatrów, w tym znana Irena Telesz- Burczyk czytali fragmenty "Potopu".








Taki miałam ostatnio wrześniowy rodzinny weekend. Z Sienkiewiczem i galerią w tle. I wszystkie te rozrywki  za darmo (bo w galerii nie skusiło mnie absolutnie nic).

2 komentarze:

  1. Takie weekendy są najlepsze :) Życzę dalszego pielęgnowania relacji z Bliskimi i wspólnego udziału w różnych ciekawych przedsięwzięciach, jakie tu zobaczyłam.
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń