środa, 27 sierpnia 2014

Wakacje Mikołajka


Kiedy pogoda nas nie rozpieszcza, a nadal chcemy czuć letni klimat, warto wybrać się do kina na jakiś film osadzony w wakacyjnej scenerii. My postawiliśmy na "Wakacje Mikołajka".


Mikołajek, jego niesforni koledzy i ich ekscytujące przygody to esencja mego dzieciństwa. Serio, książki o perypetiach chłopca z Francji chłonęłam z wypiekami na twarzy. Z pozycjami takimi jak " Rekreacje Mikołajka", "Wakacje Mikołajka", "Mikołajek i inne chłopaki" czy "Joachim ma kłopoty" konkurować mogą jedynie nieśmiertelne "Dzieci z Bullerbyn". Za co tak pokochałam serię o Mikołajku? Za charakterystycznych bohaterów literackich, jak Ananiasz, Alcest, Kleofas czy Gotfryd, których wykreował Rene Goscinny. Za dynamiczną akcję osadzoną we Francji lat 60- tych. Za barwne i humorystyczne opowiadania. Za wspaniałe ilustracje Jeana- Jacquesa Sempe.
Opowieści o przygodach Mikołajka towarzyszą mi również w dorosłym życiu.
Moja córka na swoją pierwszą Gwiazdkę dostała od dziadków "Nowe przygody Mikołajka", które czytałyśmy do poduszki. I będziemy czytały w nieskończoność. Bo to uwielbiam. Bo nie jest to lektura tylko dla dzieci. Już dawno odkryłam w niej drugie dno.




Ostatnio całą rodziną byliśmy w kinie na "Wakacjach Mikołajka". To była pierwsza wizyta K. w kinie. Podobało jej się. Mąż też nie narzekał. Mnie do pełni szczęścia zabrakło jednego...popcornu z karmelem. Wyszedł. Coś takiego!
"Wakacje Mikołajka" to tak naprawdę film dla dorosłych. Owszem, przewijają w nim się co i rusz dzieci, płatające figle, ale kwintesencją ekranizacji jest, według mnie, relacja między rodzicami Mikołajka. Aktorka, grająca mamę chłopca, była fenomenalna, a dubbingująca ją Agata Kulesza wypadła rewelacyjnie. Kilka razy parsknęłam śmiechem.


A jakby tego było mało, następnego dnia po wizycie w kinie, w telewizji też leciał "Mikołajek".
A Wy, Moi Drodzy Czytelnicy znacie Mikołajka?

4 komentarze:

  1. Wstyd się przyznać, ale ja nie znam :( Szkoda. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie jest za późno, by to nadrobić:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapewne :) Kto wie, może kiedyś ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam jak byłam dzieckiem ;) Ale syn jeszcze nie zna tej książki, on woli inny typ książek - dinozaury, zwierzęta, o ziemi, jak coś powstaje, ale może jak będzie starszy to się nią zainteresuje

    OdpowiedzUsuń