piątek, 1 sierpnia 2014

Moje 10 minut- tydzień piąty




To już koniec zabawy w "Moje 10 minut". Przebrnęłam przez 5 tygodni odkrywania świata. Zrobiłam 31 nowych, nieznanych mi rzeczy. Tak, lipiec był dla mnie skarbnicą doświadczeń. 

 

Większość z tych doświadczeń oceniam pozytywnie. Na palcach jednej ręki mogę policzyć czynności, do których jednak nie wrócę. Cała reszta była ok.Cieszę się, że wpadła mi ręce książka Chiary Gamberale "Przez 10 minut". To ona zainspirowała mnie do całej tej akcji. Jeśli i ja zainspirowałam kogoś cyklem postów z tej serii, satysfakcja będzie podwójna.

Zapraszam na ostatni, piąty tydzień eksperymentalnego miesiąca:

28 lipca, poniedziałek
Zaopatrzyłam się w olej kokosowy. Nigdy dotąd go nie używałam, a ma szerokie zastosowanie. Jest skarbnicą witamin i minerałów.

29 lipca, wtorek
Grałam z córką w gry dla dzieci. Cóż, nadszedł ten moment, że mój opór na nic się nie zdaje. Odkryłam, że granie wcale nie jest takie złe. Wręcz przeciwnie, uczy i bawi.



30 lipca, środa
Sięgnęłyśmy z K. po książkę "Tajemniczy ogród" Frances Hodgson Burnett. Jakoś nigdy wcześniej nie kusiło mnie, by do niej zajrzeć. A to przecież klasyk! Zalegała u nas na półce od Bożego Narodzenia, więc przyszedł najwyższy czas, by odkryć coś nowego w literaturze.




 31 lipca, czwartek
Zgodziłam się na pomalowanie paznokci K. Byłam konsekwentna przez prawie cztery lata. Uważałam, że malowanie paznokci dzieciom to głupota. Stwierdziłam, że to jednak takie słodkie i urocze.





Projekt "Moje 10 minut " dobiegł końca. I dobrze, bo już się trochę nim zmęczyłam:)
Jestem w ciężkim szoku, ilu fajnych rzeczy nie robiłam nigdy w swoim trzydziestodwuletnim życiu!
Jak mi poszło w poszczególnych tygodniach, można zobaczyć tu:

TYDZIEŃ PIERWSZY
TYDZIEŃ DRUGI
TYDZIEŃ TRZECI
TYDZIEŃ CZWARTY

1 komentarz: