wtorek, 8 lipca 2014

Plażing na Wyspie Sobieszewskiej


Ostatni weekend zafundował nam iście wakacyjne temperatury. A że nie lubimy kisić się w blokowisku, postanowiliśmy pouprawiać dyscyplinę, jaką jest plażing.


Tym razem głos Krzysztofa Hołowczyca zaprowadził nas na będącą częścią Gdańska Wyspę Sobieszewską. Dla odmiany wybraliśmy się nie sami, lecz w miłym gronie, pełnym dzieci i psiaka o imieniu Roxy. Było więc gwarno, wesoło i śmiesznie.


Okolice Elbląga


Mieliśmy do pokonania niemałą trasę z samochodu na plażę. W tym dniu opuściła mnie wyobraźnia, bo włożyłam nieodpowiednie obuwie, więc wlokłam się na koturnach i z tobołkami gdzieś za resztą ekipy. Ale dzięki temu mogłam zrobić takie zdjęcia.

Nasza ekipa zmierzająca nad morze

Widoki w drodze na plażę

Już za chwileczkę, już za momencik...


Plażowanie nam się udało. Woda była trochę zimnawa, słońce za to przygrzewało, aż miło, ale łagodził to cudowny nadmorski wietrzyk. Udało mi się nawet trochę opalić. Nasza K. grzebała w piasku i mruczała pod nosem "Babko, babko, udaj się", a potem odważyła się na zamoczenie nóg w Bałtyku.

Nasza mała plażowiczka

Najmłodsza plażowiczka

Zawsze chciałam wejść w obraniu do morza

Chwila dla fotoreporterów:)








Dzięki takim chwilom czuję, że są wakacje. Dobrze, że morze jest tak blisko od Olsztyna.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz