niedziela, 13 lipca 2014

Nowa Holandia



W drodze powrotnej z Wyspy Sobieszewskiej, o której pisałam TU, zatrzymaliśmy się na dwie godziny w parku rozrywki obok Elbląga. Nowa Holandia, bo tak nazywa się to miejsce, sprawiła, że bawiliśmy się jak dzieci, a nasze dzieci jeszcze lepiej. A wszystko to za sprawą licznych atrakcji, począwszy od Wyspy Iluzji, przez Dwór Króla Artura, na Wyspie Potworów skończywszy. 


To połączenie parku dinozaurów, minizoo, lunaparku i bóg wie czego jeszcze. Wszystkie rozrywki w pigułce. Jest i tramwaj wodny, i podróbka Stonehenge. Są pawie, kangury, dziki. Można pojeździć konno i zrywać boki w gabinecie śmiechu. P.o.l.e.c.a.m.










Myślę, że to świetne miejsce na imprezy firmowe lub na całodzienne spędzenie czasu z dzieckiem. Atrakcji na pewno nie zabraknie. Dwie godziny to zdecydowanie za mało.
Co mnie zachwyciło w Nowej Holandii?

Wyspa Iluzji z gabinetem luster, krzywym domkiem i innymi niewiarygodnymi rzeczami









Megawielka zjeżdżalnia, z której jednak nie odważyłam się skorzystać






Wyspa Potworów, zwłaszcza wyłaniający się z wody, ryczący potwór z Loch Ness








Wyspa Zakochanych





Tramwaj Wodny, którym, niestety, nie mogliśmy się przepłynąć, bo przyjechaliśmy zbyt późno.


Minizoo


2 komentarze:

  1. Jejku w ogóle nie miałam pojęcia ze istnieje takie miejsce!! Dzięki. Juz zapisałam sobie żeby się tam wybrać :) Stolik rewelacyjny :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Też zawsze zapisuję sobie wszystkie miejsca warte odwiedzenia (podpatrzone na blogach):)

    OdpowiedzUsuń