środa, 23 kwietnia 2014

Święta, święta i po świętach


Tegoroczna Wielkanoc minęła ekspresowo. Pogoda dopisała, towarzystwo również. Miło było spędzić święta w rodzinnym domu i objadać się maminymi pysznościami.



Jakie były moje święta? Szybkie i bezstresowe.
Tradycyjne święcenie jajek na ulicy. Wiosenne spacery. Kilka rodzinnych spotkań. Szukanie przez dzieci ukrytych w ogrodzie czekoladowych jajek i zajęcy. Jajka farbowane w łupinach cebuli. Szynka z chrzanem na śniadanie wielkanocne. Babeczki upieczone przez babcię. Słońce. Nie śmiem chcieć niczego więcej.













Rach ciach ciach i całą wielkanocną atmosferę diabli wzięli. Ale nie ma co się smucić, bo nadciąga kolejne radosne wydarzenie...majówka!

2 komentarze: