piątek, 14 marca 2014

Mała rzecz, a cieszy


Na pewno każdy z Was ma swoje małe przyjemności, które niezależnie od okoliczności zawsze poprawiają humor i wywołują uśmiech.


U mnie poziom endorfin skutecznie podniosły ostatnio następujące rzeczy:

1. (Prawie)codzienne bieganie. Prawie- bo czasami zdarza mi się zamienić półgodzinny bieg na godzinny marsz (np. wracam do domu na pieszo). Taka aktywność fizyczna sprawia, że mogę przenosić góry.

2. Pierwsze oznaki wiosny. Przebiśniegi na rabatach pod blokiem. Bazie na skwerku- nie mogłam się powstrzymać, by nie ułamać gałązki.

3. Oglądanie bajek z dzieckiem. I to jakich! Odkąd pojawił się nowy kanał TVP ABC mogę bezkarnie przenieść się do mego dzieciństwa i obejrzeć np. TIK TAKA czy Misia Uszatka.


4. Napis zauważony na ulicy. Szłam sobie ostatnio na angielski i nad wejściem do salonu fryzjerskiego zauważyłam słowa, które momentalnie wywołały uśmiech na mojej twarzy.


5. Zapach nowej książki, którą mąż kupił mi bez okazji.


6. Drewniane puzzle układane wspólnie z K. i rozpierająca duma, że idzie jej coraz lepiej.



7. Lody, gdy za oknem przymrozek. I do tego jedzone w łóżku.



7. Słowa mojej córki po wyjściu od dentysty: "Chcę tu wrócić". Nasza stomatolog, pani Wanda jest cudotwórczynią. Nie wiem jak to robi, ale wizyty w jej gabinecie to dla mnie prawdziwa przyjemność. Siedząc na jej fotelu, czuję się jak w SPA. Naprawdę!

5 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie posty, jesteś dla mnie mistrzynią w nich pisaniu :)
    Mąż zrobił Ci Aniu wspaniały prezent książkowy - jestem baaardzo ciekawa, czy zakochasz się w tej książce jak ja? :)
    Uwielbiam lody orzech włoski Grycan - są mega pyszne :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, miło przeczytać takie słowa.
      Co do książki, jestem w połowie...i mam mieszane uczucia.
      Książka bez wątpienia ma pozytywny wydźwięk, ale tak dużo w niej przytłaczających historii, że potrafi momentami zdołować. Mam nadzieję, że druga połowa będzie weselsza.
      Lody Grycan- mmmm....

      Usuń

      Usuń
  2. z punktem 3 zgadzam się w 10 000 procentach :) oczywiście Miś Uszatek :) tylko zauważyłam, że Tik - Tak nie już nie cieszy tak jak kiedyś :). No i ulubiona bajka moja mojego dziadka Michała i mojego małego Michała - ,,Przygody Kota Filemona,, -uwielbiam


    a no i oczywiście poproszę o namiary do doktor Wandy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, kiedyś było więcej magii w tych programach. Z perspektywy czasu patrzy się na to zupełnie inaczej.
      Dr Wanda ma naprawdę fantastyczne podejście do małych i tych większych pacjentów:)
      Przyjmuje na ul. Kanta 14.

      Usuń
  3. Wspomnienia z dzieciństwa aż słodko się zrobiło :) Dzięki

    OdpowiedzUsuń