czwartek, 20 lutego 2014

"Kurs szczęścia" B. Pawlikowskiej



Głęboko w duszy wiedziałam, że jeśli będę podejmowała decyzje stuprocentowo uczciwe wobec siebie, to będę szczęśliwa- niezależnie od tego, dokąd mnie to doprowadzi. I miałam rację! Wszystko, co mam w życiu i wszystko czego nie mam, jest dokładnie takie, jak powinno być- pisze w jednej ze swoich książek Beata Pawlikowska.



Bardzo lubię autorkę, czasami słucham jej niedzielnej audycji  Świat według blondynki w Radiu Zet.
Światopogląd tej znanej podróżniczki jest mi bardzo bliski. Myślę, że jest osobą, z którą mogłabym się zaprzyjaźnić.
Kurs szczęścia to trzecia z kolei książka z pięciu tomów serii Beaty Pawlikowskiej (i jedyna, która wpadła mi w ręce, ale mam zamiar nadrobić zaległości).
Dotychczas ukazały się:
  • W dżungli podświadomości
  • Księga kodów podświadomości
  • Kurs szczęścia
  • Trening szczęścia
  • Jestem Bogiem (ma się ukazać już za chwilę)
W książce tej autorka kładzie duży nacisk na fałszywe kody i przekonania tkwiące od lat w naszej podświadomości, które są barierą w samorealizacji i dążeniach do celu. Radzi również jak świadomie  zmienić negatywne sformułowania o nas i naszym otoczeniu na dobre i trwałe wzorce. Kurs szczęścia to nic innego jak trening pozytywnego myślenia o samym sobie i traktowania siebie w możliwie najlepszy sposób. Znajdziemy tu wiele ćwiczeń, dzięki którym będziemy mogli lepiej zrozumieć cały ten mechanizm. Myślę, że warto tę książkę przeczytać. Ja z pewnością jeszcze to niej wrócę.









4 komentarze:

  1. Dziękuję za recenzję, czekałam na nią :) Mam dwie książki Pani Pawlikowskiej: "Planeta dobrych myśli" i "W dżungli życia". Ta druga leży na półce już ze 2 lata i nie ruszyłam :( Czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O popatrz, o "Planecie dobrych myśli nie słyszałam".

      Usuń
  2. A ja mam książki Pani Pawlikowskiej do nauki języka angielskiego :)

    OdpowiedzUsuń